Pulsoksymetr z LIDLA.

Pierwszy post miał być o czymś zupełnie innym ale wywołany do odpowiedzi na facebooku postanowiłem zmienić plan. I trochę nakłamałem w tytule. Nie będzie o dyskontach, tylko o pulsoksymetrach w ogóle. A zaczęło się od tego obrazka i komentarzy pod nim:

pulsoksymetr z lidla

Pulsoksymetr to urządzenie służace do nieinwazyjnego pomiaru saturacji krwi. Przy okazji mierzy też tętno. Saturacja oznacza nasycenie cieczy gazem. W medycynie mówimy najczęściej o saturacji krwi tętniczej tlenem (oznaczane SpO2) i wyrażamy ją w procentach. U zdrowego człowieka saturacja powinna być zawarta w przedziale 95-100% ale:

  • rzeczywistych 100% nigdy nie osiągniemy – oprócz tlenu we krwi zawsze rozpuszczone będą inne gazy
  • im jesteśmy wyżej, tym saturacja (naturalnie) będzie mniejsza 1
  • jest wiele czynników które mogą oszukać odczyt pulsoksymetru – szczegóły niżej

Pulsoksymetr mierzy pochłanianie przez tkanki dwóch długości fali świetlnej – 660nm (czerwonej) i 940nm (podczerwonej). Ilość światła pochłanianego przez hemoglobinę niezwiązaną z tlenem różni się znacznie od ilości pochłanianianej przez hemoglobinę w użyciu – natlenowana pochłania mniej czerwonego a więcej podczerwonego, odtlenowana odwrotnie. Niestety ta związana z tlenem pochłania światło bardzo podobnie do hemoglobiny tlenkowęglowej (bądź związanej inną substancją) – to bardzo ważne ograniczenie z którego trzeba sobie zdawać sprawę. Wynik pomiaru możemy podzielić na dwie składowe – stałą i zmienną; interesuje nas ta zmienna bo zakładamy, że tętni tylko krew tętnicza a krew żylna płynie w sposób ciągły (co może nie być prawdziwe).

Czujnik pulsoksymetru składa się z dwóch elementów – źródła światła i odbiornika. Najczęściej ciało które ma światło pochłaniać (palec, płatek ucha, stopa u niemowląt) wkładamy między nie ale istnieją też pulsoksymetry badające światło odbite od ciała (podobnie jak termometry na podczerwień), jednak, przynajmniej w Polsce, nie są zbyt popularne.

W telegraficznym skrócie: świecimy światłem, światło przechodzi przez ciało, mierzymy ile go przeszło (więc wiemy, ile zostało pochłonięte), odrzucamy składową stałą, przeliczamy ilość światła na saturację i mamy wynik. Co może pójść nie tak? Okazuje się że całkiem sporo.

Pulsoksymetr skalowany jest na zdrowych ochotnikach w zakresie, zazwyczaj, 80-100% (sprawdź w instrukcji swojego sprzętu). Wsystkie odczyty poniżej tej wartości są interpolowane (przybliżane). Dla leniwych – wszystko poniżej 80% traktujemy z dużą dozą nieufności.

Krew może nie tętnić – w przypadku wstrząsu, wychłodzenia i w wielu różnych innych przpadkach przepływ krwi przez dystalne części ciała może być osłabiony. Co wtedy robi procesor pulsoksymetru? To zależy. Niektóre nie wyświetlają nic, inne interpolują. Dla leniwych – zawsze sprawdź, czy na wykresie jest widoczna fala tętna a jeśli masz model bez wykresu – sprawdź czy wskaźnik przepływu (na pewno tam jest, takie kreseczki) pulsuje.

Światło może pochodzić nie tylko z naszej diody nadawczej ale na przykład ze słońca, które świeci w dość szerokim spektrum częstotliwości. Dla leniwych – jak mocno świeci (słońce, nagrzewnica itp, także pod namiotem/plandeką) a urządzenie pisze ewidentne głupoty, spróbuj osłonić je ręką od dodatkowego światła. Działa zaskakująco dobrze.

Pomiar stauracji nie mierzy wydolności oddechowej. Nie mamy żadnych dokładniejszych informacji o gazometrii krwi tętniczej. Pisanie na podstawie odczytu z pulsoksymetru, że pacjent jest wydolny oddechowo (bo ma SpO2 > 95%) i krążeniowo (bo przecież jest perfuzja)  jest po prostu błędem. W tym akapicie nie będzie wersji dla leniwych.

No i oczywiście światło może być pochłaniane podobnie przez inne rzeczy (które mają podobny kolor). Na przykład przez hemoglobinę związaną tlenkiem węgla, bilirubinę, lakier na paznokciech, brud itd.

Podsumowując, pamiętaj:

  • zawsze sprawdź, czy czujnik jest prawidłowo założony, na odpowiednią część ciała (sprawdź w instrukcji)
  • upewnij się, że urządzenie widzi stabilną falę tętna (wykres, wskaźnik prefuzji)
  • upewnij się, że skóra nie jest zabrudzona a paznokcie pomalowane (szczególnie ciemnym lakierem) – jeśli jest niski odczyt może być zafałszowany
  • pamiętaj, że  niektórych chorobach może występować fałszywie wyoki odczyt (na przykład zatrucie CO) a w innych przwdziwie wysoki oczyt nie przekłada się na stan utlenienia tkanek (na przykład zatrucie cyjankami, anemia)
  • żółtaczka zmniejsza dokładność pomiaru
  • zawsze ratujemy człowieka a nie wskazanie urządzenia (dotyczy nie tylko pulsoksymetru)